Jesienna chandra a depresja – jak je rozpoznać?

Szacuje się, że mniej więcej od pięciu do siedemnastu procent osób cierpi na depresję. Dotyka ona młodych i starszych, biednych oraz bogatych i jest poważną chorobą. Depresja nieleczona jest opłakana w skutkach. Nie należy dlatego ignorować wszelkich objawów spadku samopoczucia, które mają przełożenie na nasze codzienne funkcjonowanie. Jak jednak rozróżnić, czy my lub osoba bliska ma problemy związane z depresją, a nie zwyczajnie dotknęła ją jesienna chandra?

Rodzaje i objawy depresji

W nomenklaturze medycznej znajdziemy kilka rodzajów depresji. Jedną z poważniejszych rodzajów jest depresja duża, charakteryzująca się mocno nasilonymi objawami i sporym ryzykiem samobójstwa. Inne rodzaje to: dystymia, depresja poporodowa, depresja reaktywna, lękowa, sezonowa, maskowana lub towarzysząca chorobie afektywnej dwubiegunowej. Do najczęstszych objawów depresji należą:

  • zaburzenia afektu,
  • anhedonia,
  • zaburzenia snu,
  • zaburzenia apetytu,
  • trudności w funkcjonowaniu,
  • problemy z wykonywaniem podstawowych czynności,
  • objawy somatyczne,
  • hipochondria,
  • poczucie braku sensu egzystencji,
  • poczucie bycia ciężarem dla innych,
  • brak perspektywicznego myślenia,
  • czarno widzenie,
  • znacząco obniżony nastrój,
  • drażliwość,
  • światłowstręt,
  • unikanie kontaktów międzyludzkich lub całkowite ich zaniechanie,
  • myśli samobójcze.

W zależności od rodzaju depresji oraz czynników, które wywołują epizody depresyjne, nasilenie danych objawów może być różne. W przypadku diagnozy oraz leczenia jest czujność i zaangażowanie osób bliskich. Osoba chora nie widzi lub nie chce widzieć problemu, który ją dotknął. Osoby, które mają myśli samobójcze lub podjęły już decyzję o samobójstwie, często mówią lub delikatnie wspominają o tym co planuję, nie należy tego ignorować. Alarmujące jest też nagłe zachowanie osoby, które „domyka” wszystkie swoje sprawy. Jeżeli osoba miesiącami była przygnębiona, miała obniżony nastrój i nagle z dnia na dzień odżyła, zrobiła się hiperaktywna i wręcz niezdrowo zadowolona, również nie należy się ciszyć. Osoby, które pragną śmierci, gdy podejmą już o niej decyzję oraz podejmą kroki, aby do niej doprowadzić, są zadowolone, ponieważ lada dzień ich cierpienie się zakończy. 

Chandra czy depresja – jak rozróżnić?

Dla pewności zawsze warto udać się do psychoterapeuty, tak naprawdę tylko psycholog/psychoterapeuta może jednoznacznie stwierdzić, czy doskwiera nam chandra, czy doświadczamy właśnie epizodu depresyjnego. W internecie jest co prawda dostępna skrócona wersja testu na depresję, ale po pierwsze, nigdy nie diagnozujemy się sami, a po drugie wymaga ona specjalistycznej wiedzy i innych narzędzi, aby był miarodajny. Dlatego zawsze należy udać się do specjalisty. 

Na pierwszy rzut oka jednak chandrze nie towarzyszą myśli samobójcze oraz osoba dotknięta spadkiem formy nie będzie planować swojej śmierci, ani o niej fantazjować. Chandra również w dłuższej perspektywie czasu nie uniemożliwia nam normalnego funkcjonowania. Owszem, jest nam ciężko zebrać się do pracy, czy porządków, ale jesteśmy w stanie to zrobić. W przypadku depresji nie ma siły, która sprawi, że będziemy mogli normalnie funkcjonować. Przy skrajnych przypadkach depresji chorzy potrafią nie być w stanie nawet się umyć. Chandra również nie nasila się, a z czasem znika, czasem bywa wynikiem niedoboru witaminy D3, a jej suplementacja sprawia, że znika, jak ręką odjął. Co ważne, osoba, która ma chandrę, czerpie mimo wszystko radość z pojedynczych rzeczy, osobę chorą na depresję, nie cieszy nic. Objawy w przypadku depresji nasilają się, tak naprawdę z dnia na dzień, jest coraz gorzej. Depresja więc wymaga leczenia terapeutycznego oraz farmakologicznego, a czasem również hospitalizacji.